Siedziałam w domu i czekałam na Rocky.Jak zwykle się spóźnia.Mama wyszła do pracy , a ja musiałam zrobić Flynn'owi śniadanie.Właśnie oglądałam powtórkę mojego ulubionego serialu , kiedy usłyszałam , że Rocky wchodzi przez okno.Wiem to może wydawać się dziwne.Właśnie chciałyśmy wychodzić , ale przypomniało mi się że miałam zrobić Flynn'owi śniadanie.Gdy powiedziałam to Rocky , obie się uśmiechnęłyśmy.Flynn najwyraźniej się przestraszył , bo powiedział:
-O nie , nieznoszę tych waszych uśmieszków.-i zrobił przerażoną minę.
Już chciał uciekać , ale w porę go złapałyśmy i krzyknęłyśmy "1 , 2 , 3 śniadanie".Rocky przygotowała mu "śniadanie na wynos"-czyli zmiksowane płatki z mlekiem.
-Fuj , babcie jadają takie rzeczy.-powiedział Flynn.
Wręczyliśmy Flynn'owi torbę z "pawiem"-tak on to nazwał- i wyszłyśmy.Po 15 minutach byłyśmy w szkole.Stałyśmy przy swoich szafkach i obczajałyśmy przystojnych facetów.Potem podeszedł do nas Deuce.
-Hej CeCe i Rocky.Co słychać ?
-Hej Deuce.-odpowiedziałyśmy równocześnie.
-Patrzcie co mam.-wyjął bilety z kurtki.-Bilety na Lady Gagę.Tylko 50 dych , ale kiepskie miejsca.
-A jak kiepskie ? - zapytała Rocky.
-Damska toaleta , sektor trzeci.-odpowiedział.
- Sorry , ale zbieramy na nowe komórki.-powiedziałam.(Podkreśliłam , żeby było wiadomo że nowe.)
-Jesteście pewne ? Mogę dorzucić zegarek.
-Już mamy zegarki od ciebie.Mój wskazuje minuty , a jej godziny.-powiedziała Rocky.
-Jak nie to nie. - zrobił urażoną minę , a potem dodał -Ej , która jest u was ?
-Ósma.-odpowiedziałam.-trzynaście.-dokończyła Rocky.
-Zaczął się angielski.-powiedział i odszedł.
Zaraz potem jak Deuce odszedł , na korytarzu pojawili się nasi wrogowie nr. 1.
- Hallo ludzie , jestem Gunther... - powiedział blondyn.
-....a ja jestem Tinka....-powiedziała jego siostra.
-......und jesteśmy Hessenheffer'owie.- dokończyli razem i zrobili dziwny gest rękami.Jak zawsze.
-Przecież już was znamy jesteście w naszej szkole , na wymianie od pierwszej klasy.- powiedziałam.
-Ha , kiedy będzie można was znowu wymienić ? - zapytała Rocky.
-To było dobre , piątka. - przybiłyśmy piątkę , a potem spojrzeliśmy na Gunthera i Tinkę.
Tinka miała już co powiedzieć , ale zadzwonił dzwonek na lekcje.
- Teraz hiszpański. - powiedziała Rocky i poszłyśmy pod klasę.
Kolejne lekcje minęły szybko i oczywiście nudno.Po lekcjach poszłyśmy do studia "Taniec rządzi w Chicago".
***Perspektywa Rocky***
Próby w studiu szły nam całkiem nieźle.Po próbie poszłyśmy z CeCe na koktajl do "The Groovy Smoothie"
( zawsze po próbach w Taniec Rządzi tam chodzimy. ) i rozmawiałyśmy.
-Wiesz co Rocky , może pójdziemy na imprezę ? - zaproponowała. - Wiem , że się i tak nie zgodzisz , ale ja naprawdę chciałabym z tobą się wyszaleć w ekskluzywnym klubie , z wieeeelką ilością alkoholu , głośną muzyką , no i fajnymi chłopakaaaaami !!! - zaczęła nawijać rozmarzona.
- No dobrze - odpowiedziałam z uśmiechem. Uznałam że przyda mi się trochę rozrywki więc , czemu nie ?
Po tym co powiedziałam , moja przyjaciółka spojrzała na mnie krzywo i za pytała:
- Kim jesteś i co zrobiłaś z Rocky ? - no to wszystko wyjaśnione.
- Cece , ja mówię na serio. Chcę iść na imprezę. Chcę spróbować czegoś nowego.
-Aaaaaa- zapiszczała ruda , a ja próbowałam ją uspokoić śmiejąc się z jej zachowania.
-Trzeba się przygotować i wybrać śliczne sukienki.- uśmiechnęłam się.
I już po 15 minutach dotarłyśmy do domu CeCe. Ja miałam piękną różową sukienkę z falbankami , a czarny materiał oplatał mnie w pasie. Do tego miałam na szyi piękne perły i kilka ślicznych bransoletek. Włosy spięłam w luźnego koka i założyłam różowe baleriny z kokardką.W małą torebeczkę włożyłam najważniejsze rzeczy.CeCe miała za to zieloną sukienkę w czarno-żółte centki ze skóry.Na jej głowie był totalny nieład , a na nogach szpilki we wzorze sukienki.Złoty naszyjnik doskonale pasował do tego kompletu.Ona też wzięła torebeczkę.Przed wyjściem jeszcze zapozowałyśmy i Cece zrobiła nam fotę.
Pod klub podjechałyśmy taksówką.Zapłaciłyśmy kierowcy i wysiadłyśmy pod ekskluzywnym klubem.
-Wow.- tylko to zdołałam wydusić.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Podobał się rozdział 1 ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz